Motyw 73 RODO i art. 23 RODO
Jak zachować prawo do informacji o operacjach na naszych danych osobowych? Jak uratować nasze prawa i naszą wolność? Poniżej krótka analiza przepisów RODO, której inspiracją były przyjęte w ostatnim czasie wytyczne EROD.
Jak zachować prawo do informacji o operacjach na naszych danych osobowych? Jak uratować nasze prawa i naszą wolność? Poniżej krótka analiza przepisów RODO, której inspiracją były przyjęte w ostatnim czasie wytyczne EROD.
Dwa lata temu po wejściu w życie przepisów Rozporządzenia RODO całą uwagę skupiono na ochronie danych osobowych, podkreślając ich kapitalne znaczenie dla ochrony prywatności osoby. Do tej pory prywatność ta była chroniona w sposób wydawało się należyty przez prawo cywilne.
Jak wielokrotnie wcześniej podkreślaliśmy, przetwarzanie danych osobowych to proces – szereg czynności towarzyszących działalności człowieka. Dane te wędrują pomiędzy osobami i podmiotami w ramach realizacji umów i wykonywania wielorakich zadań. Dlatego konieczne jest określenie zasad i właściwej formy przekazywania danych osobowych. Ważne jest nazwanie i określenie zadań poszczególnych podmiotów zarówno dla bezpiecznego ich przekazywania, jak i zapewnienia prywatności osób.
Na początku należy po raz kolejny przypomnieć, ze prawo ochrony danych dotyczących osoby fizycznej nie jest prawem absolutnym i należy je zawsze konfrontować z innymi takimi jak prawo do wolności, wypowiedzi i informacji, a także z innymi dotyczącymi aktywności zawodowej człowieka.
W dzisiejszym rozważaniu krótko o rejestrze czynności i procesów przetwarzania danych osobowych, czyli kluczowym elemencie systemu ochrony danych osobowych oraz o jego powiązaniu z upoważnieniami do przetwarzania danych osobowych.
Ostatni czas związany jest z wprowadzaniem w życie błyskawicznie i w związku z tym bez wystarczającej refleksji wielu nowych przepisów mającym zaradzić realnym lub celowo wywołanym problemom żyjących i pracujących ludzi. Podkreśla się przy tym, że podejmowane decyzje wymagają ograniczenia prywatności i mają służyć dobru wspólnemu. W takiej sytuacji trzeba i warto wrócić do elementarza z zakresu przetwarzania danych osobowych jak i swobodnego przepływu takich danych zapisanych w RODO – obowiązującym rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego.
Uchwalona ostatnio tzw. tarcza antykryzysowa dała uprawnienie Prezesowi Rady Ministrów do żądania od podmiotów wykonujących zadania publiczne udostępniania danych, po wcześniejszej ich anonimizacji lub pseudonimizacji. Zobowiązała także operatorów telekomunikacyjnych do przekazania Ministrowi Cyfryzacji, na jego żądanie, zanonimizowanych danych o lokalizacji urządzeń końcowych ich użytkowników.
Aktualne przepisy odnoszące się do bezpieczeństwa danych osobowych osób fizycznych nie określają sposobów i metod ich ochrony. Wyraźnie preferuje się natomiast podejście oparte na ryzyku (ang. risk based approach). A więc w każdej sytuacji, kiedy operujemy danymi osobowymi, przetwarzamy je, jesteśmy przede wszystkim zobowiązani do analizy ryzyka związanego z możliwym naruszeniem prywatności osób i ich danych osobowych. Jednym słowem króluje zasada: wasz biznes – wasze ryzyko.
Podejmując tematykę praw przysługujących każdemu człowiekowi należałoby przywołać na początku naszego rodaka Pawła Włodkowica, żyjącego na przełomie XIV i XV wieku prawnika i humanisty, który głosił, iż godność oraz wolność przysługują każdemu człowiekowi, a zatem każdy ma niezbywalne prawo do obrony swego życia i innych niezbywalnych wartości, w tym prawa do prywatności.
RODO oraz ustawa o ochronie danych osobowych, aby mogły skutecznie chronić prawa osób fizycznych, których dane są przetwarzana zawierają wiele instrumentów prawnych umożliwiających ich egzekwowanie. Nieprawidłowe przetwarzanie danych osobowych może prowadzić do odpowiedzialności administracyjnoprawnej, cywilnoprawnej, a także karnej.
Zadzwoń i umów się na spotkanie
48 377 80 30