Przyznawanie udziałów w startupie – jak unikać ryzykownych błędów prawnych?

W dynamicznym środowisku startupowym często pomija się podstawowe zasady ładu korporacyjnego. Brak dokumentacji wewnętrznej, zbyt szybkie przekazanie udziałów bez zabezpieczeń czy nieuregulowany status własności intelektualnej to najczęstsze źródła kryzysów w młodych spółkach.

W artykule omówiono praktyczne podejście do kwestii przyznawania udziałów w spółkach z o.o. i PSA, ze szczególnym uwzględnieniem ryzyk prawnych oraz dostępnych instrumentów ich ograniczania, opartych na aktualnych przepisach prawa handlowego i cywilnego.

Struktura właścicielska to nie formalność – to warunek przetrwania

W praktyce doradczej regularnie spotyka się przypadki, w których założyciele startupu na wczesnym etapie rozwoju decydują się na równy podział udziałów, najczęściej bez zawarcia umowy założycielskiej, bez zabezpieczenia interesów spółki na wypadek odejścia któregoś ze wspólników, a także bez ustanowienia mechanizmów decyzyjnych wewnątrz struktury właścicielskiej.

Tymczasem wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, niezależnie od rzeczywistego zaangażowania w działalność operacyjną, korzysta z katalogu uprawnień przewidzianych w ustawie z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (t. jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 96; dalej: KSH). Zgodnie z przepisami, przysługuje mu w szczególności prawo do udziału w zysku spółki (art. 191 § 1 KSH), prawo wglądu w dokumenty i księgi spółki (art. 212 § 1 KSH), a także prawo udziału w podejmowaniu uchwał.

Brak wewnętrznych procedur regulujących zasady wyjścia wspólnika, odkupu udziałów, ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa czy transferu własności intelektualnej (np. kodu źródłowego lub know-how) może prowadzić do sytuacji tzw. impasu korporacyjnego. W efekcie, spółka traci możliwość dalszego rozwoju, a jej struktura właścicielska staje się nieakceptowalna z punktu widzenia potencjalnych inwestorów.

 

Reverse vesting – konstrukcja cywilnoprawna w sp. z o.o.

Rozwiązaniem zabezpieczającym interes spółki w relacjach z założycielami lub kluczowymi członkami zespołu jest tzw. reverse vesting. Mechanizm ten polega na etapowym „nabywaniu” prawa do udziałów – zwykle w horyzoncie kilku lat – pod warunkiem dalszego zaangażowania w działalność spółki.

W polskim porządku prawnym reverse vesting nie jest uregulowany ustawowo. Wdrożenie tego mechanizmu w spółce z o.o. odbywa się wyłącznie na podstawie umów cywilnoprawnych, np.:

  • warunkowej umowy sprzedaży udziałów (z zastrzeżeniem wykonania określonych obowiązków),
  • umowy inwestycyjnej z zastrzeżeniem odkupu (buy-back) w przypadku tzw. „bad leaver”,
  • postanowień umowy spółki uprawniających do nabycia udziałów za z góry ustaloną cenę.

W przypadku prostej spółki akcyjnej (PSA), mechanizm reverse vestingu można oprzeć o instytucję akcji warunkowych lub uprzywilejowanych, emitowanych zgodnie z art. 30025 i nast. KSH.

 

Udziały vs. opcje – istotne rozróżnienie prawne

Błędem popełnianym przez wiele startupów jest natychmiastowe przekazanie realnych udziałów nowym członkom zespołu, bez jakichkolwiek zabezpieczeń.

Udziały realne to objęcie udziałów w kapitale zakładowym, uzyskanie statusu wspólnika (z wpisem do KRS) oraz nabycie wszystkich praw korporacyjnych.

Opcje na udziały to z kolei konstrukcja wyłącznie cywilnoprawna – dająca uprawnionemu prawo (ale nie obowiązek) do objęcia udziałów w przyszłości, na określonych warunkach. Opcja nie powoduje zmiany w KRS, rozwodnienia udziałów i nie przyznaje żadnych praw właścicielskich do czasu realizacji.

Wdrożenie programu opcyjnego wymaga sporządzenia umowy opcyjnej lub regulaminu programu ESOP, uchwał wspólników (w przypadku emisji nowych udziałów) oraz precyzyjnego określenia mechanizmu vestingu, momentu realizacji i ceny objęcia.

 

Phantom shares – alternatywa bez udziałów

Dla spółek, które nie planują realnego rozwodnienia udziałów, a chcą wprowadzić system premiowania członków zespołu, skutecznym rozwiązaniem są tzw. phantom shares (udziały fantomowe). Jest to umowa cywilnoprawna, która przyznaje uprawnionemu prawo do określonego świadczenia pieniężnego w przyszłości, zależnego od wzrostu wartości spółki lub zaistnienia tzw. zdarzenia exitu (np. wejścia inwestora lub sprzedaży udziałów). Wartość świadczenia może być powiązana z wyceną rynkową lub ostatnią rundą inwestycyjną, określona procentowo (np. 1% wartości spółki), lub ustalona jako udział w zysku z transakcji.

Phantom shares nie wymagają zmian w strukturze kapitałowej ani wpisów do KRS. Mogą być skutecznie stosowane w obu formach – sp. z o.o. i PSA – a ich konstrukcja wymaga jedynie precyzyjnego sformułowania warunków wypłaty i opodatkowania.

 

Dokumenty, które powinien mieć każdy zespół założycielski

Z punktu widzenia praktyki doradztwa prawnego, kluczowe znaczenie mają:

  1. Umowa założycielska (founders’ agreement) – regulująca strukturę udziałową, zasady podejmowania decyzji, procedurę wyjścia oraz potencjalne rozstrzyganie sporów.
  2. Umowa przeniesienia autorskich praw majątkowych – zgodnie z art. 53 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. jedn. Dz.U. z 2025 r. poz. 24), przeniesienie wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.
  3. Umowa o zachowaniu poufności (NDA) – zawierająca minimum: zakres informacji, czas trwania, sankcje za naruszenie.

 

Podsumowanie

Startup to nie tylko pomysł i zespół – to również konstrukcja prawna, która warunkuje możliwość wzrostu i pozyskania inwestora. Zbyt wczesne lub nieprzemyślane przekazanie udziałów może zablokować rozwój spółki na lata. Brak umowy IP uniemożliwi komercjalizację technologii, a brak vestingu – utrzymanie zaangażowania kluczowych osób.

Dlatego już na etapie MVP warto wdrożyć umowy opcyjne lub mechanizm reverse vestingu, konstrukcję phantom shares czy dokumenty regulujące własność intelektualną i poufność.

 


 

Dr Bartłomiej Składanek

Dr Bartłomiej Składanek

 

https://www.facebook.com/KancelariaPrawaGospodarczego https://www.linkedin.com/company/kpg-radom/