Czy Netflix złamał prawo?
W ostatnim czasie Prezes UOKIK poinformował o wszczęciu postępowania wobec serwisu streamingowego Netflix w związku z podniesieniem cen subskrypcji, które miało miejsce w sierpniu ubiegłego roku – w niektórych przypadkach nawet o 7 zł miesięcznie. Przeanalizujmy więc jak podwyżki cen subskrypcji mają się do praw konsumenta.
Netflix wprowadził wyższe stawki abonamentu, informując subskrybentów o podwyżce opłaty od nowego, miesięcznego okresu subskrypcyjnego poprzez wiadomości e-mail. Informacja dostępna była również po zalogowaniu na konto. Zdaniem UOKIK nie zostały jednak spełnione warunki niezbędne do tego, aby zmiany dotyczące ceny były zgodne z prawem, ponieważ zabrakło wyraźniej zgody subskrybentów na taką podwyżkę. Jeżeli platforma działa w modelu subskrypcyjnym, w którym opłata za kolejny okres pobierana jest od konsumenta automatycznie, z karty płatniczej podpiętej do konta, to każda zmiana ceny, planu taryfowego czy istotnych elementów umowy musi się odbyć za świadomą zgodą konsumenta. Gdy tej akceptacji nie ma, umowa nie powinna się przedłużać na zmienionych warunkach.
Regulamin serwisu przewiduje, że możliwa jest zmiana opłat oraz innych istotnych warunków umowy po wysłaniu do użytkownika zawiadomienia pocztą elektroniczną – ale bez konieczności uzyskania wyraźnej zgody użytkownika w tym zakresie. Tego rodzaju klauzula modyfikacyjna zostawia przedsiębiorcy niemal nieograniczoną swobodę przy wprowadzaniu zmian, czym serwis Netflix naraził się na zarzut stosowania klauzul niedozwolonych wprowadzających nadmierną uznaniowość w kształtowaniu treści praw lub obowiązków konsumenta. Klient zawsze powinien mieć możliwość podjęcia decyzji i zaakceptowania nowej ceny, „milcząca zgoda” czy zgoda dorozumiana nie jest w tym przypadku wystarczająca. Zgoda na zmianę ceny musi być wyraźna i świadoma.
Art. 3853 k.c. zawiera przykładowy katalog stosowanych w praktyce rozwiązań, które mogą być zamieszczone w treści postanowień umowy zawartej z konsumentem i które w razie wątpliwości uznawane są za niedozwolone postanowienia umowne, a więc są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta.
Przyporządkowanie danego postanowienia umownego do co najmniej jednego wzorca treściowego zawartego w ww. przepisie pozwala przyjąć, że mamy do czynienia z niedozwolonym postanowieniem umownym. Przepis nakazuje w razie wątpliwości przesądzić je na korzyść uznania postanowienia za niedozwolone. Warunkiem jednak uznania postanowienia za niedozwolone jest równoczesne spełnienie przez postanowienie przesłanek wskazanych w art. 3851 §1 k.c., który stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca będzie musiał przedstawić dowody, które pozwolą rozwiać ewentualne wątpliwości i przesądzić, że pomimo zastosowania postanowienia, którego treść i skutek zostały opisane w przepisach, nie stanowi ono niedozwolonego postanowienia umownego.
Netflix grożą kary finansowe sięgające 10% obrotu za każde postanowienie oraz zwrot subskrybentom niesłusznie pobranych opłat. Ponadto jeśli prowadzone postępowanie potwierdzi zarzuty Prezesa UOKIK, postanowienia te nie będą wiązać subskrybentów.
Wprowadzenie niedozwolonych postanowień umownych do regulaminu niesie za sobą ryzyko uznania ich za nieważne. Dobrze opracowane warunki świadczenia usług chronią interesy przedsiębiorcy, ale przede wszystkim zwiększają zaufanie klientów i zachęcają do skorzystania z oferty.


Comments are closed.