Nazwisko i firma bez znaku towarowego – realna ochrona czy iluzja?

Czy prowadzenie działalności pod własnym nazwiskiem lub firmą zapewnia realną ochronę przed rejestracją kolizyjnego znaku towarowego przez osobę trzecią? Wyrok Sądu Unii Europejskiej z 14 stycznia 2026 r. w sprawie T-64/25, Lisa Leone i in. przeciwko EUIPO ponownie otwiera dyskusję nad zakresem ochrony nazwiska i firmy poza systemem znaków towarowych – zwłaszcza w kontekście prawa polskiego.

Wyrok Sądu UE w sprawie T-64/25 jako punkt wyjścia do dyskusji

Kilka uwag na tle wyroku Sądu UE w sprawie T-64/25, LISA LEONE I IN. Przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej.

Wyrok Sądu Unii Europejskiej z 14 stycznia 2026 r. w sprawie T-64/25, Lisa Leone i in. przeciwko Urzędowi Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (wyrok nieprawomocny), zwraca uwagę na problem, który w praktyce obrotu gospodarczego pojawia się częściej, niż mogłoby się wydawać. Chodzi o pytanie, czy i w jakim zakresie możliwa jest skuteczna ochrona nazwiska lub firmy przedsiębiorcy bez uzyskania prawa z rejestracji znaku towarowego.

Ochrona nazwiska i firmy w świetle prawa unijnego

W odpowiedzi na to pytanie Sąd UE stwierdził, że ochrona przewidziana w art. 60 ust. 2 lit. a rozporządzenia 2017/1001, zgodnie z którym unijny znak towarowy może zostać unieważniony lub jego używanie zakazane w razie kolizji z innym wcześniej nabytym prawem wynikającym z ustawodawstwa Unii lub prawa krajowego, w tym z prawa do nazwiska, prawa do wizerunku, prawa autorskiego czy prawa własności przemysłowej, jest dopuszczalna nawet wtedy, gdy skarżący nie wykazuje powiązania swojego prawa do nazwiska lub firmy z konkretnymi towarami lub usługami objętymi znakiem. Jednocześnie Sąd podkreślił, że przy ocenie takiej ochrony konieczne jest odwołanie się do prawa krajowego, które określa treść i zakres danego prawa podmiotowego.

Znaczenie wyroku T-64/25 dla prawa polskiego

Wyrok ten, choć zapadł na tle prawa austriackiego, nasuwa pytanie o jego znaczenie na gruncie prawa polskiego, w którym zarówno pojęcie firmy, jak i ochrona nazwiska mają zupełnie odmienny charakter. Polski ustawodawca, w przeciwieństwie do ustawodawcy austriackiego, nie zdecydował się na wprowadzenie bezpośredniego mechanizmu przeniesienia ochrony firmy i nazwiska na grunt towarów i usług w kontekście konfliktów z rejestrowanymi znakami towarowymi. Powstaje zatem wątpliwość, czy w polskich realiach możliwe byłoby skuteczne powtórzenie strategii procesowej obranej przez skarżących decyzją izby odwoławczej  EUIPO w sprawie Leone i czy rzeczywiście prowadziłoby to do efektywnej ochrony rynkowej.

Nazwisko a znak towarowy w prawie polskim

Prawo własności przemysłowej

Ustawa – Prawo własności przemysłowej:

  • dopuszcza nazwisko jako znak towarowy (art. 120 p.w.p.),
  • ogranicza skutki prawa ochronnego wobec używania nazwisk osób fizycznych (art. 156 p.w.p.).

W pierwszej kolejności należy zauważyć, że przepisy ustawy – Prawo własności przemysłowej  nie przewidują narzędzi ochrony firmy i nazwiska przed „wrogą” rejestracją. Odniesienie do nazwiska pojawia się jedynie w art. 120, zgodnie z którym nazwisko może stanowić znak towarowy, oraz w art. 156, zgodnie z którym prawo ochronne na znak towarowy nie uprawnia do zakazywania posługiwania się w obrocie nazwiskami i adresami, o ile dotyczą one osób fizycznych. Takie używanie nie może jednak wprowadzać w błąd potencjalnych nabywców towarów lub usług.

W konsekwencji regulacje te nie tworzą realnych instrumentów pozwalających na zablokowanie samej rejestracji znaku towarowego opartego na cudzym nazwisku. Ochrona nazwiska ma w tym ujęciu charakter wtórny i ogranicza się do kontroli sposobu używania już zarejestrowanego znaku, a nie do zapobieżenia jego powstaniu (np. głośny przypadek rejestracji znaku towarowego „Krzysztof Krawczyk”).

Ochrona firmy przedsiębiorcy bez rejestracji znaku

W przypadku firmy jedynym instrumentem ochronnym, adresowanym w praktyce głównie do mikroprzedsiębiorców, pozostaje art. 160 ustawy Prawo własności przemysłowej. Zgodnie z tym przepisem osoba, która prowadząc lokalną działalność gospodarczą w niewielkim rozmiarze, używała w dobrej wierze oznaczenia zarejestrowanego następnie jako znak towarowy na rzecz innej osoby, ma prawo nadal i nieodpłatnie używać tego oznaczenia w dotychczasowym zakresie. Przepis ten nie daje jednak realnych narzędzi do podjęcia działań mających na celu uniemożliwienia rejestracji kolizyjnego znaku, a jedynie ograniczoną ochronę następczą.

Firma i nazwisko jako dobra osobiste

Podobnie sytuacja przedstawia się na gruncie kodeksu cywilnego. Zarówno firma, jak i nazwisko zaliczane są do dóbr osobistych, co umożliwia ich ochronę w razie naruszenia, ale nie wyklucza wprost możliwości ich rejestracji jako znaków towarowych przez osoby trzecie.

Czy ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji zapewnia skuteczną ochronę?

Ostatnim aktem prawnym, który nasuwa się w tym kontekście, jest ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przewiduje ona, że posługiwanie się cudzą firmą może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji. Nawet przy przyjęciu wykładni rozszerzającej, która obejmowałaby próbę blokowania rejestracji znaku towarowego, konieczne byłoby spełnienie wszystkich przesłanek deliktu nieuczciwej konkurencji, co w praktyce jest trudne do wykazania. Wymagałoby to udowodnienia m.in. sprzeczności działania z prawem lub dobrymi obyczajami oraz zagrożenia lub naruszenia interesu przedsiębiorcy.

Katalog roszczeń przysługujących na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji obejmuje w szczególności żądanie zaniechania niedozwolonych działań, usunięcia ich skutków, złożenia oświadczenia odpowiedniej treści i formy, naprawienia szkody, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a w razie zawinienia także zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny. Wątpliwym jest, czy któraś z tych instytucji może mieć bezpośrednie zastosowanie.

Rejestracja znaku towarowego jako najbezpieczniejsze rozwiązanie

W tym sensie omawiany wyrok, niezależnie od jego dalszych losów procesowych oraz niezależnie od zakresu, w jakim mogłyby znaleźć on zastosowanie na gruncie prawa polskiego, skłania do przemyśleń o bezpieczeństwie prawnym w tym zakresie. Choć prawo unijne dopuszcza ochronę nazwiska lub firmy poza systemem znaków towarowych, w oparciu o prawo krajowe, to w realiach gospodarczych rejestracja znaku towarowego pozostaje rozwiązaniem bezpieczniejszym, tańszym i łatwiejszym do wyegzekwowania. W praktyce warto więc rozważyć uzyskanie formalnego monopolu na używanie własnych oznaczeń.

 


apl. radc. Jakub Krupiński

apl. radc. Jakub Krupiński

 

https://www.facebook.com/KancelariaPrawaGospodarczego https://www.linkedin.com/company/kpg-radom/